Przegląd prasy zagranicznej Styczeń 2015

Rozmowy kontrolowane w norweskich polityków.

Do niecodziennego odkrycia doszło w ostatnich dniach w Oslo. W newralgicznych z punktu widzenia bezpieczeństwa miejscach odkryto sieć fałszywych stacji przekaźnikowych. Mowa tu o okolicy nieopodal parlamentu, mieszkania premiera, siedziby rządu czy też Banku Norweskiego. Nieznani właściciele stacji mogą tym samym nie tylko monitorować ruchy właścicieli telefonów, ale również przechwytywać korespondencję i rozmowy

Zdemaskowanie urządzeń jest dla Norwegów szokujące samo w sobie, ale w napiętej sytuacji międzynarodowej nabiera szczególnego kolorytu. Choć konflikt na wschodzie Ukrainy pozornie przygasł, wojna dyplomatyczno-wywiadowcza trwa w najlepsze, a niemal codziennie media donoszą o niespotykanej aktywności rosyjskiego lotnictwa wojskowego. Dwa najświeższe incydenty miały zresztą miejsce w Norwegii i Szwecji.

W tym właśnie kontekście przykuwają uwagę doniesienia z Norwegii, która jest członkiem NATO, a której były premier jest od niedawna generalnym sekretarzem sojuszu. Ujawnienie szpiegowskich urządzeń jest owocem dwumiesięcznej współpracy dziennika Aftenposten i speców od bezpieczeństwa z firm Aeger Group i Cepia Technologies. Sprzęt, który wzbudził podejrzenia dziennikarzy jest nie tylko niezwykle kosztowny, ale i niedostępny dla osób prywatnych.

Zajmująca się zagrożeniami bezpieczeństwa PST, czyli norweska Policyjna Służba Bezpieczeństwa przyznaje, że aktywność wywiadowcza wymierzona przeciwko Norwegii jest wysoka. Komentarz PST do rewelacji Aftenposten jest – jak przystało na służby specjalne – powściągliwy: „Za podsłuchiwaniem mogą stać obce państwa, organizacje kryminalne lub prywatne przedsiębiorstwa” stwierdził Arne Christian Haugstøyl z PST.

Szpiegowanie nad Wełtawą

Dużo bardziej niefrasobliwie do zagadnień zagrożenia podeszli czescy decydenci. BIS czyli czeska Informacyjna Służba Bezpieczeństwa w wydanym niedawno rocznym sprawozdaniu zwróciła uwagę na niebezpieczeństwo grożące ze strony firm z państwa środka.

Jedną z nich jest ZTE a drugą chiński gigant Huawei, od którego w praktyce uzależnione jest działanie telefonii komórkowej w Czechach. Oba przedsiębiorstwa podejrzewa się o współpracę z chińskim wywiadem. Wytyka się im też ignorowanie usterek w swoich produktach, jak i umyślne pozostawianie luk bezpieczeństwa, które mogą służyć do pozyskiwania cennych informacji lub ataku na infrastrukturę użytkowników.

Raport BIS podkreśla, że zszargana reputacja Huawei sprawiła, iż firma ta w przeszłości nie mogła startować do państwowych przetargów w niektórych krajach. Na niebezpieczeństwo zwraca uwagę również Urząd Bezpieczeństwa Narodowego, ale ostrzeżenia pozostają bez reakcji ze strony resortów rządowych. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego komentuje z rozbrajającą szczerością, że podejrzenie o współpracę z chińskim wywiadem nie jest formalnym kryterium pozwalającym na wykluczenie firmy z przetargu. Być może ta pobłażliwość to owoce polityki zbliżenia z Chinami, która jest znakiem firmowym prezydenta Miloša Zemana.

W Czechach swoją drogą ostatnio dużo mówi się również o wzmożonej aktywności wywiadu rosyjskiego. Obok agentów działających w ramach rosyjskiej dyplomacji, rejestruje się wzrost liczby szpiegów przyjeżdżających jako pracownicy akademiccy, turyści czy przedsiębiorcy. Wiąże się z tym wzmożona rosyjska propaganda, co też czescy politycy półgębkiem przyznają.

Dość powiedzieć, że podejrzanej proweniencji stowarzyszenie Instytut Słowiańskich Studiów Strategicznych, który zorganizował w parlamencie wykład pod egidą Partii Komunistycznej (KSCM), opublikował na swojej witrynie sensacyjne informacje obalające mit rosyjskiej odpowiedzialności za Zbrodnię Katyńską.

W tym kontekście warto też wspomnieć Leonida Swiridowa, rosyjskiego dziennikarza, który został niedawno pozbawiony akredytacji w Polsce. Dla Swiridowa to nie pierwszyzna. Kilka lat temu stracił on akredytację w niezwykle podobnych okolicznościach w Republice Czeskiej. Ot, szpieg z odzysku.

Czeschosłowacki wywiad i pan Kissinger

Na koniec wątek humorystyczny, ale nadal w temacie wywiadowczym. Dwadzieścia pięć lat po upadku komunizmu przepastne archiwa StB, czyli służb bezpieczeństwa Czechosłowacji wciąż kryją niejedną sensację. Do takich należy bez cienia wątpliwości fakt, że w latach osiemdziesiątych StB najpewniej z polecenia sowieckich mocodawców szpiegowała Henrego Kissingera.

W latach osiemdziesiątych Kissinger nie piastował już wprawdzie rządowych stanowisk, ale pozostawał wpływową osobowością w amerykańskim establishmencie i najpewniej stąd decyzja o nasłaniu na niego szpicla komunistycznej bezpieki. Tyle że wybór owego szpicla był – jak się później okazało – chybiony.

Teczki zawierające informacje na temat rozpracowywania Kissingera odkrył ostatnio najzupełniej przypadkiem czeski historyk Daniel Běloušek badając sprawę zaginionego oficera wywiadu Jana Fily. To za sprawą Fily wywiad zainteresował się czeskim imigrantem Ladislavem Riscinem zatrudnionym jako konserwator w nowojorskim apartamentowcu River House, gdzie zrządzeniem losu pomieszkiwał i Kissinger.

Z zamian za możliwość odwiedzin rodziny w Czechosłowacji Riscin ochoczo dał się zwerbować i już wkrótce rozpoczął prace operacyjne pod pseudonimem LOVE. Tym sposobem do rąk agentów StB dostał się plan mieszkania sławnego politologa, czy też jego notatki oraz numery telefonów pozyskiwane przez LOVE z kosza na śmieci. Ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia, po analizie materiałów pracownikom StB postanowiła zamontować w apartamencie Kissingera podsłuch. I tu zaczęły się schody. Grzebanie w śmieciach to jedno, a urządzenia podsłuchowe to zupełnie inna sprawa. Wkrótce konstatowano, że „czynnikiem ograniczającym korzystanie z agenta LOVE są jego zdolności intelektualne mocno poniżej przeciętnej”. W roku 1984 współpraca została przerwana.

Morał z tego płynie taki, że metody i technologia służące do podsłuchiwania rozwinęły się niebywałe od czasów czechosłowackiego Bonda do afery, która w ostatnich dniach elektryzuje norweskie media.

Źródła: Aftenposten, E24.no, Lidovky.cz. Bis.cz. Reporter

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s