Szwecja – kruche przymierze w cieniu populistów

Wraz ze wzrostem nastrojów nacjonalistycznych w Szwecji rośnie popularność radykalnego ugrupowania Szwedzcy Demokraci. Wstrząs, który w ostatnich dniach zachwiał mniejszościowym lewicowych rządem daje im okazję do zaznaczenia swojej obecności.

O tym, że rzeczywistość społeczna Szwecji odbiega od idylli znanej tym, którzy wychowali się na „Dzieciach z Bullerbyn” pisaliśmy w Przeglądzie Prasy przed jakimś czasem w kontekście wzrostu przestępczości w tym kraju (czytaj: Płonące samochody. Eksplozje granatów. Szwecja w płomieniach). Dziś powracamy do Skandynawii w związku z dynamicznie sytuacją polityczną. Zapraszamy na przegląd prasy Szwedzkiej.

Zerwane porozumienie

Piątkowy zjazd Chrześcijańskich Demokratów spowodował małe trzęsienie ziemi na szwedzkiej scenie politycznej. Kierownictwo partii ugięło się pod presją szeregowych członków i odrzuciło porozumienie, w myśl którego partia ta – podobnie jak reszta prawicowej opozycji – zobowiązywała się do nieutrudniania życia lewicowemu rządowi Stefana Löfvena.

Tym samym w środku kryzysu imigracyjnego, w którym Szwecja jest jednym z głównych państw docelowych, pojawiają się znaki zapytania nad przyszłością kruchego politycznego układu panującego w tym skandynawskim państwie, które od czasu wyborów w roku 2014 ma już za sobą jeden szybko zażegnany rządowy kryzys.

Premier Stefan Löfven zdjęcie – Socialanyheter

Grudniowa zmowa ponad podziałami

Tak zwane Grudniowe Porozumienie z 2014 polega na tym, że opozycja wstrzymuje się od głosowania przeciwko kandydatowi na premiera, który reprezentuje największe ugrupowanie lub też największy blok partii. Opozycja nie utrudnia też rządowi mniejszościowemu przyjęcia uchwały budżetowej. Wskazano również obszary, które są przedmiotem współpracy zamiast politycznej walki. Chodzi tu o kwestie bezpieczeństwa, system emerytalny oraz energetykę.

W porozumieniu tym można by upatrywać przysłowiowej szwedzkiej ugodowości. W tym wypadku chodziło jednak o dużo bardziej doraźny cel. Porozumienie można chyba określić mianem jako swoistą zmowę wymierzoną przeciw rosnącej w siłę i określanej mianem antyimigracyjnej i nacjonalistycznej partii Szwedzcy Demokraci (dalej SD), która tuż po wyborach w 2014 usiłowała storpedować przyjęcie budżetu i wywołać przyśpieszone wybory.

Wkrótce po ogłoszeniu nowego terminu wyborów doszło jednak do gwałtownego zwrotu, kiedy to większość partii – wyjątkiem samej SD oraz pogrobowców komunizmu z Partii Lewicy – zawarła porozumienie ponad podziałami. Umowa ta, ochrzczona jako Porozumienie Grudniowe, miała w założeniu miało trwać do roku 2022 i na okres ośmiu lat wypchnąć SD do politycznego narożnika.

Długa droga do parlamentu

Skąd taka determinacja? SD to enfant terrible miejscowej sceny politycznej i partia zrywająca z regułami dławionej poprawnością polityczną debaty społecznej w kraju, który przez dziesiątki lat był bastionem lewicy i synonimem tzn. trzeciej drogi.

Partia powstała jeszcze po koniec lat osiemdziesiątych, a wśród jej założycieli i sympatyków byli wcześniejsi członkowie ugrupowań i ruchów skrajnie prawicowych i neonazistowskich. Taka też opinia towarzyszyła SD od samego początku. Choć socjaldemokratyczna Szwecja ma też silną tradycję ruchów nawiązujących mniej lub bardziej wprost do nazizmu, to partia znajdowała się długo na obrzeżach sceny politycznej. Sytuacja zmieniła się po roku 2000 wraz z wyborem Jimmie Åkessona na przewodniczącego (2005) i pewną zmianą profilu, która zasadzała się na położeniu akcentów na społeczny konserwatyzm jak i na zmianie estetyki.

Zatrzymać inwazję i Szwecja dla Szwedów. Z archiwum SD
Zatrzymać inwazję i Szwecja dla Szwedów. Z archiwum SD

Trudno powiedzieć, na ile do tego przyczyniły się zmiany wizerunku a na ile ewolucja społecznych nastrojów, ale w roku 2010 SD zdobywa 20 mandatów w wyborach parlamentarnych, zaś w 2014 Szwedzcy Demokraci stają się trzecią najsilniejszą partią. Według najnowszych badań są w obecnej chwili najpopularniejszym ugrupowaniem w kraju i cieszą się poparciem co czwartego wyborcy.

 Badanie Yougov. Zdjęcie pochodzi z Metro
Badanie Yougov. Zdjęcie pochodzi z Metro

Pewnym jest, że sukces SD jest w dużym stopniu produktem zaniechań pozostałych sił politycznych, które z uporem nie dostrzegają z jednej strony problematycznych stron wielokulturowego społeczeństwa, a z drugiej rosnącego zaniepokojenia, które przemiany demograficzne wywołują wśród Szwedów. SD są zaś jedyną partią nie tylko łamiącą to tabu, ale czyniącą to w sposób bezpośredni i przemawiając językiem dumy narodowej.

Jak zauważa Karl Loxbo, politolog z Uniwersytetu w Växjö, wodą na młyn SD jest też jawne izolowanie tej partii i nie dopuszczanie jej do dyskusji na tematy związane z polityką imigracyjną. Stwarza to wrażenie, że jest to jedyne ugrupowanie dostrzegające powagę problemu i zdolne do działania. Jimmie Åkesson rozgrywa swoje karty umiejętnie. Latem wezwał do przeprowadzenie referendum w sprawie uchodźców, zaś bezpośrednio po zerwaniu Grudniowego Porozumienia przez chadeków zażądał przeprowadzenia przedterminowych wyborów wiedząc, że jego ugrupowanie stoi przed historyczną szansą.

Stefan Löfven i Angela Merkel - główni proponenci liberalnej politycki imigracyjnej. Zdjęcie pochodzi z NRK
Stefan Löfven i Angela Merkel – główni proponenci liberalnej politycki imigracyjnej. Zdjęcie pochodzi z NRK

źródła: Metro, Expressen, Aftonbladet.se, Sdarkivet, NRK

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s