Polub nas na Facebooku

Oburzone okrzyki polskich narodowców pod adresem portalu Facebook stały się dla wielu przedmiotem kpin. Kiedy jednak zaiskrzyło pomiędzy internetowym molochem a Norwegią, Facebook ustąpił, a do Oslo pofatygował się wysoki przedstawiciel firmy.

Zdjęcie, które puściło w ruch lawinę

Wszystko zaczęło się niepozornie, kiedy norweski dziennikarz i autor Tom Egeland umieścił na swoim profilu szereg najsławniejszych zdjęć wojennych fotografów. Było wśród nich ikoniczne zdjęcie nagiej i zatrwożonej wietnamskiej dziewczynki uciekającej ze swojej wioski, która stoi w płomieniach po bombardowaniu napalmem. Zdjęcie zostało ocenzurowane, a podobny los spotkał komentarz Egelanda, w którym krytykował postępowanie ze strony Facebooka. W odpowiedzi konto ich autora zostało czasowo zablokowane.

Czytaj dalej »

Reklamy

Przegląd prasy zagranicznej – grudzień

Ambasador Grecji opuszcza Pragę w ramach protestu, a zwrot w szwedzkiej polityce azylowej wywołuje obawy w Norwegii, gdzie w roku 2015 ponad 30.000 osób złożyło podanie o azyl. Oto tematy dzisiejszego dzisiejszego wydania rubryki Szybki Przegląd Prasy Zagranicznej.

Na pierwszy ogień prasa czeska i dyplomatyczny zgrzyt pomiędzy Pragą i Atenami a następnie zerkniemy na prasę norweską.

Grecka czara goryczy

Przed kilkoma dniami grecki ambasador wsiadł na pokład samolotu, opuścił Pragę i udał się na konsultacje do Aten, co w dyplomatycznym języku oznacza ostry protest. Bezpośrednim powodem tego gestu była wypowiedź prezydenta Miloša Zemana. W ramach debaty na temat przyjęcia euro Zeman stwierdził, że Czechy powinny wejść do strefy euro dopiero po ukończeniu greckiego członkostwa. Obawia się bowiem, że czeski podatnik będzie zmuszony dorzucić się do pomocy dla Grecji.

Czytaj dalej »

Talibowie w letniej szkółce czyli kurs prowadzenia negocjacji

Miejsce: Lotnisko Oslo Gardermoen. Czas: kilka miesięcy temu. Trzech mężczyzn z Afganistanu przybywa incognito to stolicy Norwegii, kraju zaangażowanego w przewlekłą wojnę w Afganistanie właśnie. Ich współpasażerowie tego nie wiedzą, ale owi mężczyźni należą do fundamentalistycznej organizacji talibskiej.

W świetle dramatycznych wydarzeń ostatnich dni w Tunezji, Francji i Kuwejcie dałoby się wywnioskować, że trójka mężczyzn przybyła do Oslo w niecnych celach, ale ta historia toczy się inaczej. Talibowie zostają w tajemnicy przewiezieni do historycznej twierdzy Akershus, gdzie mieszczą się lokale Norweskiej Akademii Obrony. Następny tydzień Afgańczycy spędzą na kursie prowadzenia pokojowych negocjacji wraz ze swoimi oponentami reprezentującymi władze kraju.

Czytaj dalej »