Ciemne strony outsourcingu

Przyciśnięcie jednego błędnego klawisza w odległych Indiach zaowocowało zatrzymaniem procesów produkcyjnych w norweskiej rafinerii. Zdarzenie, które utrzymywano w tajemnicy ponad dwa lata, spowodowało w norweskich mediach dyskusję na temat niebezpieczeństw outsourcingu.

„Jeśli istnieje coś, czego nie potrafimy wykonać efektywniej, tanie i lepiej aniżeli nasi konkurenci, nie ma sensu się tym zajmować i należy nająć kogoś, kto zrobi to lepiej od nas”. W tym lakonicznym stwierdzeniu Henry Forda zawiera się istota podwykonawstwa zewnętrznego. Praktyka ta popularnie określana angielskim terminem outsourcing święci od dekad triumfy w świecie wielkiego biznesu. O ile trudno coś wytknąć rozumowaniu leżącemu u jej podstaw, to jej wdrażanie niesie z sobą pewne ryzyka i nie chodzi tylko o społecznie konsekwencje związane z masowym odpływem pracy do regionów rozwojowych czy też ugrzęźnięciem kraju w roli wykonawcy usług.

Czytaj dalej »

Reklamy

Polub nas na Facebooku

Oburzone okrzyki polskich narodowców pod adresem portalu Facebook stały się dla wielu przedmiotem kpin. Kiedy jednak zaiskrzyło pomiędzy internetowym molochem a Norwegią, Facebook ustąpił, a do Oslo pofatygował się wysoki przedstawiciel firmy.

Zdjęcie, które puściło w ruch lawinę

Wszystko zaczęło się niepozornie, kiedy norweski dziennikarz i autor Tom Egeland umieścił na swoim profilu szereg najsławniejszych zdjęć wojennych fotografów. Było wśród nich ikoniczne zdjęcie nagiej i zatrwożonej wietnamskiej dziewczynki uciekającej ze swojej wioski, która stoi w płomieniach po bombardowaniu napalmem. Zdjęcie zostało ocenzurowane, a podobny los spotkał komentarz Egelanda, w którym krytykował postępowanie ze strony Facebooka. W odpowiedzi konto ich autora zostało czasowo zablokowane.

Czytaj dalej »

Kłopotliwe sąsiedźtwo – manewry w cieniu Rosji

Na przełomie lutego i marca srogi krajobraz Skandynawii i fale Morza Norweskiego gościły żołnierzy oraz ciężki sprzęt wojskowy z krajów NATO. Manewry Cold Response, o których tu mowa, miały też inną, ukrytą stronę, o której pisano mało na łamach branżowych mediów. Był nią cień rosyjskiego wywiadu.

Właśnie ukończone manewry ściągnęły na północ Europy piętnaście tysięcy żołnierzy z czternastu krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego – w tym Polski – ale również i Szwecji. Scenariusz wspólnych ćwiczeń zakładał wtargnięcie obcych sił zbrojnych do kraju sojuszniczego i konieczność międzynarodowej interwencji z poparciem Rady Bezpieczeństwa ONZ. I choć założenia scenariusza operowały jakimś mglistym pojęciem agresora, to w rzeczywistości jedynym krajem w regionie, który w dzisiejszych realiach geopolitycznych pasuje do tej roli, jest Federacja Rosyjska. O ile otwarta konfrontacja zbrojna pomiędzy jej siłami a NATO pozostaje jeszcze w sferze wprawdzie niepokojących ale nie najbardziej prawdopodobnych wyobrażeń, to tak rytualne pomruki, jak i intensywne działania dezinformacyjne czy też wywiadowcze umacniają wizerunek Rosji jako groźby namacalnej.

Czytaj dalej »

Przegląd prasy zagranicznej – grudzień

Ambasador Grecji opuszcza Pragę w ramach protestu, a zwrot w szwedzkiej polityce azylowej wywołuje obawy w Norwegii, gdzie w roku 2015 ponad 30.000 osób złożyło podanie o azyl. Oto tematy dzisiejszego dzisiejszego wydania rubryki Szybki Przegląd Prasy Zagranicznej.

Na pierwszy ogień prasa czeska i dyplomatyczny zgrzyt pomiędzy Pragą i Atenami a następnie zerkniemy na prasę norweską.

Grecka czara goryczy

Przed kilkoma dniami grecki ambasador wsiadł na pokład samolotu, opuścił Pragę i udał się na konsultacje do Aten, co w dyplomatycznym języku oznacza ostry protest. Bezpośrednim powodem tego gestu była wypowiedź prezydenta Miloša Zemana. W ramach debaty na temat przyjęcia euro Zeman stwierdził, że Czechy powinny wejść do strefy euro dopiero po ukończeniu greckiego członkostwa. Obawia się bowiem, że czeski podatnik będzie zmuszony dorzucić się do pomocy dla Grecji.

Czytaj dalej »

Szwecja – kruche przymierze w cieniu populistów

Wraz ze wzrostem nastrojów nacjonalistycznych w Szwecji rośnie popularność radykalnego ugrupowania Szwedzcy Demokraci. Wstrząs, który w ostatnich dniach zachwiał mniejszościowym lewicowych rządem daje im okazję do zaznaczenia swojej obecności.

O tym, że rzeczywistość społeczna Szwecji odbiega od idylli znanej tym, którzy wychowali się na „Dzieciach z Bullerbyn” pisaliśmy w Przeglądzie Prasy przed jakimś czasem w kontekście wzrostu przestępczości w tym kraju (czytaj: Płonące samochody. Eksplozje granatów. Szwecja w płomieniach). Dziś powracamy do Skandynawii w związku z dynamicznie sytuacją polityczną. Zapraszamy na przegląd prasy Szwedzkiej.

Zerwane porozumienie

Piątkowy zjazd Chrześcijańskich Demokratów spowodował małe trzęsienie ziemi na szwedzkiej scenie politycznej. Kierownictwo partii ugięło się pod presją szeregowych członków i odrzuciło porozumienie, w myśl którego partia ta – podobnie jak reszta prawicowej opozycji – zobowiązywała się do nieutrudniania życia lewicowemu rządowi Stefana Löfvena.

Czytaj dalej »

Płonące samochody. Eksplozje granatów. Szwecja w płomieniach

W ostatnich miesiącach w Szwecji panuje gorąca atmosfera. Nie tyle za sprawą pogody, co przez nasilające się objawy przemocy. Częste doniesienia szwedzkiej prasy o samochodach płonących na przedmieściach, zostały przyćmione przez eksplozje granatów na ulicach Malmö.

Szwecja, spokojny i zamożny kraj mało spontanicznych nordyków, który wprawdzie płacą wysokie podatki, ale za to wiodą dostatnie, uporządkowane i spokojne życie. To wyobrażenie nie wzięło się znikąd, ale nawet pobieżne zainteresowanie aktualnym rozwojem tego skandynawskiego społeczeństwa każe te skojarzenia zrewidować. Szwecja to również niespokojne wieloetniczne przedmieścia, których nazwy – Rosengård i Rinkeby – wywołują obrazy płonących samochodów i kamieni ciskanych na policyjne i strażackie pojazdy.

Czytaj dalej »