Kłopotliwe sąsiedźtwo – manewry w cieniu Rosji

Na przełomie lutego i marca srogi krajobraz Skandynawii i fale Morza Norweskiego gościły żołnierzy oraz ciężki sprzęt wojskowy z krajów NATO. Manewry Cold Response, o których tu mowa, miały też inną, ukrytą stronę, o której pisano mało na łamach branżowych mediów. Był nią cień rosyjskiego wywiadu.

Właśnie ukończone manewry ściągnęły na północ Europy piętnaście tysięcy żołnierzy z czternastu krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego – w tym Polski – ale również i Szwecji. Scenariusz wspólnych ćwiczeń zakładał wtargnięcie obcych sił zbrojnych do kraju sojuszniczego i konieczność międzynarodowej interwencji z poparciem Rady Bezpieczeństwa ONZ. I choć założenia scenariusza operowały jakimś mglistym pojęciem agresora, to w rzeczywistości jedynym krajem w regionie, który w dzisiejszych realiach geopolitycznych pasuje do tej roli, jest Federacja Rosyjska. O ile otwarta konfrontacja zbrojna pomiędzy jej siłami a NATO pozostaje jeszcze w sferze wprawdzie niepokojących ale nie najbardziej prawdopodobnych wyobrażeń, to tak rytualne pomruki, jak i intensywne działania dezinformacyjne czy też wywiadowcze umacniają wizerunek Rosji jako groźby namacalnej.

Czytaj dalej »

Reklamy

Przegląd prasy zagranicznej – grudzień

Ambasador Grecji opuszcza Pragę w ramach protestu, a zwrot w szwedzkiej polityce azylowej wywołuje obawy w Norwegii, gdzie w roku 2015 ponad 30.000 osób złożyło podanie o azyl. Oto tematy dzisiejszego dzisiejszego wydania rubryki Szybki Przegląd Prasy Zagranicznej.

Na pierwszy ogień prasa czeska i dyplomatyczny zgrzyt pomiędzy Pragą i Atenami a następnie zerkniemy na prasę norweską.

Grecka czara goryczy

Przed kilkoma dniami grecki ambasador wsiadł na pokład samolotu, opuścił Pragę i udał się na konsultacje do Aten, co w dyplomatycznym języku oznacza ostry protest. Bezpośrednim powodem tego gestu była wypowiedź prezydenta Miloša Zemana. W ramach debaty na temat przyjęcia euro Zeman stwierdził, że Czechy powinny wejść do strefy euro dopiero po ukończeniu greckiego członkostwa. Obawia się bowiem, że czeski podatnik będzie zmuszony dorzucić się do pomocy dla Grecji.

Czytaj dalej »

Szwecja – kruche przymierze w cieniu populistów

Wraz ze wzrostem nastrojów nacjonalistycznych w Szwecji rośnie popularność radykalnego ugrupowania Szwedzcy Demokraci. Wstrząs, który w ostatnich dniach zachwiał mniejszościowym lewicowych rządem daje im okazję do zaznaczenia swojej obecności.

O tym, że rzeczywistość społeczna Szwecji odbiega od idylli znanej tym, którzy wychowali się na „Dzieciach z Bullerbyn” pisaliśmy w Przeglądzie Prasy przed jakimś czasem w kontekście wzrostu przestępczości w tym kraju (czytaj: Płonące samochody. Eksplozje granatów. Szwecja w płomieniach). Dziś powracamy do Skandynawii w związku z dynamicznie sytuacją polityczną. Zapraszamy na przegląd prasy Szwedzkiej.

Zerwane porozumienie

Piątkowy zjazd Chrześcijańskich Demokratów spowodował małe trzęsienie ziemi na szwedzkiej scenie politycznej. Kierownictwo partii ugięło się pod presją szeregowych członków i odrzuciło porozumienie, w myśl którego partia ta – podobnie jak reszta prawicowej opozycji – zobowiązywała się do nieutrudniania życia lewicowemu rządowi Stefana Löfvena.

Czytaj dalej »

Płonące samochody. Eksplozje granatów. Szwecja w płomieniach

W ostatnich miesiącach w Szwecji panuje gorąca atmosfera. Nie tyle za sprawą pogody, co przez nasilające się objawy przemocy. Częste doniesienia szwedzkiej prasy o samochodach płonących na przedmieściach, zostały przyćmione przez eksplozje granatów na ulicach Malmö.

Szwecja, spokojny i zamożny kraj mało spontanicznych nordyków, który wprawdzie płacą wysokie podatki, ale za to wiodą dostatnie, uporządkowane i spokojne życie. To wyobrażenie nie wzięło się znikąd, ale nawet pobieżne zainteresowanie aktualnym rozwojem tego skandynawskiego społeczeństwa każe te skojarzenia zrewidować. Szwecja to również niespokojne wieloetniczne przedmieścia, których nazwy – Rosengård i Rinkeby – wywołują obrazy płonących samochodów i kamieni ciskanych na policyjne i strażackie pojazdy.

Czytaj dalej »

Rosja wyrzuca szwedzkiego dyplomatę

Napięte relacje między Moskwą i Sztokholmem po raz kolejny zostały wystawione na szwank. Jeden z czołowych pracowników ambasady Królestwa Szwecji został bowiem zmuszony do opuszczenia terytorium Federacji Rosyjskiej. 

Ten schemat postępowania jest znany nie od dziś. Rosyjski dyplomata łamie reguły gry lub okazuje się, że prowadzi działalność wywiadowczą pod przykrywą swojej dyplomatycznej profesji. Prowadzi to do wydalenia z terytorium danego kraju, a w odwecie Rosjanie wypraszają pracowników ambasady tego kraju.

Czytaj dalej »