Ciemne strony outsourcingu

Przyciśnięcie jednego błędnego klawisza w odległych Indiach zaowocowało zatrzymaniem procesów produkcyjnych w norweskiej rafinerii. Zdarzenie, które utrzymywano w tajemnicy ponad dwa lata, spowodowało w norweskich mediach dyskusję na temat niebezpieczeństw outsourcingu.

„Jeśli istnieje coś, czego nie potrafimy wykonać efektywniej, tanie i lepiej aniżeli nasi konkurenci, nie ma sensu się tym zajmować i należy nająć kogoś, kto zrobi to lepiej od nas”. W tym lakonicznym stwierdzeniu Henry Forda zawiera się istota podwykonawstwa zewnętrznego. Praktyka ta popularnie określana angielskim terminem outsourcing święci od dekad triumfy w świecie wielkiego biznesu. O ile trudno coś wytknąć rozumowaniu leżącemu u jej podstaw, to jej wdrażanie niesie z sobą pewne ryzyka i nie chodzi tylko o społecznie konsekwencje związane z masowym odpływem pracy do regionów rozwojowych czy też ugrzęźnięciem kraju w roli wykonawcy usług.

Czytaj dalej »

Reklamy