Czescy komuniści rewidują historię

Silnie antypolskie treści propagowane przez jeden z oddziałów Komunistycznej Partii Czech i Moraw sprowokowały konsula Polski w Ostrawie do złożenia skargi w komitecie centralnym partii, donosi portal Novinky.

Pakt Ribbentrop-Mołotow był obroną ZSRR przed zbliżeniem polsko-niemieckim. Niesnaski pomiędzy II RP a Niemcami stanowiły przyczynę wybuchu wojny w 1939. Państwa bałtyckie i Polska to tak zwane „niewinne ofiary” owej wojny. Jest jeszcze mowa o olbrzymim archipelagu polskich obozów koncentracyjnych oraz obozów śmierci. W oczy rzuca się też upiór dziadka Donalda Tuska w gustownym mundurze Wehrmachtu. Długo by jeszcze wymieniać.

Czytaj dalej »

Reklamy

Dżihad w Pradze

Były karabiny, wystrzały, brodaci fundamentaliści i wielbłąd. Był też medialny skandal. Polityczna antyislamska prowokacja zorganizowana pod pozorem bicia na alarm przed niebezpieczeństwem islamizacji, skupiała w rzeczywistości uwagę na osobie jej głównego prowodyra. Przede wszystkim jednak stanowiła studium na temat klimatu społecznego w Republice Czeskiej.

Czerech brodatych i wielbłąd

Słoneczna niedziela na Rynku Staromiejskim w Pradze stanowiła dziwną scenerię dla pstrokatej menażerii, która nawiedziła do rojące się od turystów centralne miejsce stolicy Czech. W jej skład wchodziło kilku mężczyzn o fałszywych brodach odzianych a to w moro, a to szaty bliskowschodnie i uzbrojonych w airsoftowe karabiny, samochód terenowy w barwie piaskowej oraz wielbłąd.

Czytaj dalej »

Praga, jedyny europejski przystanek Xi Jinpinga

Reprezentacja polityczna Czech z prezydentem Zemanem za czele triumfuje. Czechy są jedynym europejskim krajem, do którego zawitał Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jingping w drodze do Waszyngtonu. Ten dyplomatyczny sukses wzbudza jednak również kontrowersje.

Ulice Pragi przyozdobiono chińskimi flagami z kilkudniowym wyprzedzeniem i zapewne szybko tego pożałowano, ponieważ ściągnęły na siebie gniew tych, który nie kibicują nowo zadzierzgniętym czesko-chińskim więzom. Nieznani sprawcy ćwiczyli celność rzucając w nie jajkami wypełnionymi farbą i konspiracyjnie wymieniali je na flagi okupowanego Tybetu.

Czytaj dalej »

Przegląd prasy zagranicznej – grudzień

Ambasador Grecji opuszcza Pragę w ramach protestu, a zwrot w szwedzkiej polityce azylowej wywołuje obawy w Norwegii, gdzie w roku 2015 ponad 30.000 osób złożyło podanie o azyl. Oto tematy dzisiejszego dzisiejszego wydania rubryki Szybki Przegląd Prasy Zagranicznej.

Na pierwszy ogień prasa czeska i dyplomatyczny zgrzyt pomiędzy Pragą i Atenami a następnie zerkniemy na prasę norweską.

Grecka czara goryczy

Przed kilkoma dniami grecki ambasador wsiadł na pokład samolotu, opuścił Pragę i udał się na konsultacje do Aten, co w dyplomatycznym języku oznacza ostry protest. Bezpośrednim powodem tego gestu była wypowiedź prezydenta Miloša Zemana. W ramach debaty na temat przyjęcia euro Zeman stwierdził, że Czechy powinny wejść do strefy euro dopiero po ukończeniu greckiego członkostwa. Obawia się bowiem, że czeski podatnik będzie zmuszony dorzucić się do pomocy dla Grecji.

Czytaj dalej »

Wejście chińskiego smoka

Browar, klub piłkarski Slavia, linie lotnicze, nieruchomości i media – Republikę Czeską zalało istne tsunami inwestycji z Państwa środka. Temat wychodzi jednak daleko poza ramy zainteresowania ekonomów, bowiem na drugim planie majaczą powiązania kapitału, chińskich władz i służb wywiadowczych.

Od dobrych kilku tygodni czeska prasa rozpisuje się o ekspansji chińskiego kapitału i spekuluje na temat kolejnych na razie niepotwierdzonych zakupów azjatyckich inwestorów. Nawet jeśli widowiskowość dotychczasowych akwizycji trochę przesłania ich rzeczywiste proporcje – choćby w porównaniu z znaczeniem wymiany handlowej z Niemcami -, to tego rodzaju wtargnięcie do małej Czeskiej Republiki jest nie mniej ciekawe i to z kilku powodów.

Najciekawsze wątki pozostające niejako w cieniu wielkich pieniędzy to polityczna gra obozu prezydenckiego oraz pytania wiążące się z bezpieczeństwem narodowym. Cała historia większego otwarcia się na kontakty z dalekowschodnim mocarstwem zaczyna się jednak dużo wcześniej.

Czytaj dalej »

Gazowy lobbing pana Topolánka

Tu i ówdzie w mediach pojawiło się ostatnio imię byłego premiera Czech Topolánka w kontekście planów gazociągu Eastring. Czeski tygodnik Echo przynosi pełniejszy obraz rozgrywek w sektorze energetycznym, gdzie biznes zawsze ma tło polityczne.

Niedawno polecaliśmy uwadze czytelników zainteresowanych Czechami i energetyką postać Daniela Křetínskiego miliardera i przedsiębiorcy z pierwszej ligi, którego działania wykraczają daleko poza Republikę Czeską. Do tematu pana Křetínskiego oraz jego kręgów biznesowych warto wrócić, ponieważ odgrywa on kluczową rolę dla planowanego gazociągu Eastring.

Czytaj dalej »

Afrykański odjazd prezydenta Zemana

Prezydent Czech w złym stylu zbija polityczne punkty na kryzysie imigracyjnym.

Przed kilkoma dniami prezydent Zeman oznajmił wszystkim nawołującym do większej solidarności z uciekinierami i imigrantami przypominając o Czechach, którzy uciekli ze swojej ojczyzny w 20. stuleciu, że „wspomina się czasem, że i obywatele naszego kraju emigrowali w roku 1948 czy 1968, ale byli to zasadniczo uchodźcy polityczni, a poza tym emigrowali wyłącznie do Europy. Nic mi nie wiadomo o Czechach uchodzących do Afryki”.

Reakcja była szybka i nie zostawiła na powyższych słowach suchej nitki. Publicysta, autor, historyk i specjalista od zagadnień Czarnego Kontynentu Petr Zídek z łatwością rozprawił się z wypowiedzią Zemana na łamach poczytnego dziennika Lidové Noviny. Wymienił kilka spośród wielu przykładów Czechów, którzy w burzliwym minionym stuleciu znaleźli nowy dom w Etiopii, Maroku, Senegalu, Mali i innych afrykańskich krajach.

Czytaj dalej »

Gra o Unipetrol. Czy Orlen sprzeda swoje czeskie aktywa?

Ledwo przebrzmiały echa polsko-czeskiego sądowego sporu o Unipetrol, a do gry wchodzą nowi zawodnicy. Oferta jest kusząca a zawodnicy należą do pierwszej ligi.

Po przegranej ministra finansów i potentata przemysłowo-medialnego Andreja Babiša w długotrwałej sądowej batalii z polskim Orlenem sprawa Unipetrolu Sprawa ucichła ale nie na długo. Przed kilkoma dniami ekonomiczny dziennik Hospodářské Noviny doniósł, że Unipetrolem żywo interesuje się słowacko-czeska grupa inwestycyjna J&T wraz z holdingen PPF. Nowi gracze podbijają stawkę do 30 miliardów czeskich koron, czyli około 4.6 miliardów polskich złotych, co stanowi nie lada gratkę.

Czytaj dalej »

Lustracyjny czeski film

Niedawno padł wyrok oczyszczający magnata przemysłowego i czeskiego ministra finansów Andreja Babisa z podejrzeń o współpracę z komunistycznym aparatem opresji. Wydawałoby się że tym samym długi spór o przeszłość tego kontrowersyjnego polityka został rozwiązany. Nic podobnego – dowodzi w ciekawym komentarzu czeski tygodnik Echo.

Dlatego warto interesować się Babišem?

Jeśli przejawiamy minimum zainteresowania tym, co się dzieje za granicami, a szczególnie za naszą południową granicą, nazwisko Andrej Babiš nie powinno nam być obce. I to nie dlatego że ten czeski minister finansów słowackiego pochodzenia sądził się z polskim Orlenem. Kombinując role polityka, niezwykle wpływowego przemysłowca i właściciela poczytnych tytułów stanowi kwintesencję konfliktu interesów. W dobie wyczerpywania się tradycyjnych partii politycznych i ustalonego podziału na lewicę i prawicę, nie tylko wpisuje się on w przemiany europejskiej polityki, ale je współtworzy. Dokonawszy ze swym ruchem ANO trzęsienia ziemi na czeskiej scenie politycznej, pozostaje – obok prezydenta Zemana – jej najpopularniejszą twarzą i wielu widzi go w roli premiera.

Czytaj dalej »

Pięćdziesiąt odcieni czeskich nastrojów antyimigranckich

Na mieszkańców niewielkiego morawskiego miasta Uherské Hradiště padł strach. Szerzyła się bowiem pogłosła, według której „dotarli już i do nas”. Rzecz tu o nielegalnych imigrantach, których widmo ostatnio majaczy nad Republiką Czeską. Kiedy grupa czarnoskórych przybyszów już znalazła się w rękach policji, okazało się, że to tancerze z afrykańskiego Beninu uczestniczący w folklorystycznym festiwalu.

Ten humorystyczny incydent stanowi metaforę nastrojów, które w ostatnich miesiącach zapanowały w Czechach. Z jednej bowiem strony mamy najzupełniej realny problem wzrastającego napływu uchodźców i imigrantów, o którym przeciętny zjadacz chleba dowiaduje się choćby z dramatycznych reportażów z okolic basenu Morza Śródziemnego, a z drugiej lawinowo narastają obawy niemałej liczby Czechów oraz Słowaków, które czasem przybierają postać histeryczną, mimo że w porównaniu z Włochami ten problem dotyka ich w stopniu minimalnym.

Czytaj dalej »