Dżihad w Pradze

Były karabiny, wystrzały, brodaci fundamentaliści i wielbłąd. Był też medialny skandal. Polityczna antyislamska prowokacja zorganizowana pod pozorem bicia na alarm przed niebezpieczeństwem islamizacji, skupiała w rzeczywistości uwagę na osobie jej głównego prowodyra. Przede wszystkim jednak stanowiła studium na temat klimatu społecznego w Republice Czeskiej.

Czerech brodatych i wielbłąd

Słoneczna niedziela na Rynku Staromiejskim w Pradze stanowiła dziwną scenerię dla pstrokatej menażerii, która nawiedziła do rojące się od turystów centralne miejsce stolicy Czech. W jej skład wchodziło kilku mężczyzn o fałszywych brodach odzianych a to w moro, a to szaty bliskowschodnie i uzbrojonych w airsoftowe karabiny, samochód terenowy w barwie piaskowej oraz wielbłąd.

Czytaj dalej »

Reklamy

Przegląd prasy zagranicznej – grudzień

Ambasador Grecji opuszcza Pragę w ramach protestu, a zwrot w szwedzkiej polityce azylowej wywołuje obawy w Norwegii, gdzie w roku 2015 ponad 30.000 osób złożyło podanie o azyl. Oto tematy dzisiejszego dzisiejszego wydania rubryki Szybki Przegląd Prasy Zagranicznej.

Na pierwszy ogień prasa czeska i dyplomatyczny zgrzyt pomiędzy Pragą i Atenami a następnie zerkniemy na prasę norweską.

Grecka czara goryczy

Przed kilkoma dniami grecki ambasador wsiadł na pokład samolotu, opuścił Pragę i udał się na konsultacje do Aten, co w dyplomatycznym języku oznacza ostry protest. Bezpośrednim powodem tego gestu była wypowiedź prezydenta Miloša Zemana. W ramach debaty na temat przyjęcia euro Zeman stwierdził, że Czechy powinny wejść do strefy euro dopiero po ukończeniu greckiego członkostwa. Obawia się bowiem, że czeski podatnik będzie zmuszony dorzucić się do pomocy dla Grecji.

Czytaj dalej »

Gazowy lobbing pana Topolánka

Tu i ówdzie w mediach pojawiło się ostatnio imię byłego premiera Czech Topolánka w kontekście planów gazociągu Eastring. Czeski tygodnik Echo przynosi pełniejszy obraz rozgrywek w sektorze energetycznym, gdzie biznes zawsze ma tło polityczne.

Niedawno polecaliśmy uwadze czytelników zainteresowanych Czechami i energetyką postać Daniela Křetínskiego miliardera i przedsiębiorcy z pierwszej ligi, którego działania wykraczają daleko poza Republikę Czeską. Do tematu pana Křetínskiego oraz jego kręgów biznesowych warto wrócić, ponieważ odgrywa on kluczową rolę dla planowanego gazociągu Eastring.

Czytaj dalej »

Oburzający wybór ONZ. Saudyjski przepis na prawa człowieka

ONZ znalazło się w ogniu krytyki po niezrozumiałym wyborze przewodniczącego niezależnego panelu przy Radzie Praw Człowieka ONZ. Stał się nim przedstawiciel Arabii Saudyjskiej, kraju będącego antytezą idei praw człowieka.

Jak donosi brytyjski Independent powołując się na niezależną organizację UN Watch, raport ONZ z 17. września potwierdza wybór przedstawiciela Arabii Saudyjskiej w ONZ Faisala Trada na stanowisko tego wpływowego panelu określanego mianem Grupy Doradczej (Consultative Group).

Faisal Trad i Michael Møller z ONZ, źródło UN Watch

Więcej ścięć niż w Państwie Islamskim

Grupa ta ma wpływ na obsadzenie ponad 70 ważnych stanowisk. Chodzi tu o wysokich urzędników określających standardy praw człowieka i składających doniesienia o ich łamaniu w różnych rejonach świata. Tym bardziej niezrozumiałym jest wybór człowieka prezentującego okrutny teokratyczny reżim, będący w dodatku patronem fundamentalistycznego wahhabizmu.

Czytaj dalej »

Norweski plan B Warufakisa

Nie tak dawno na czołowych miejscach serwisów informacyjnych pojawiły się rewelacje na temat tajnego planu B byłego już dziś ministra finansów Grecji Janisa Warufakisa. Sprawę potraktowano w kategoriach sensacji i nie poświęcono dużo uwagi istocie tej koncepcji ani jej pochodzeniu. Tymczasem ślady prowadzą na północ.

Jak donosi norweski dziennik Aftenposten, pierwsze wiadomości na temat norweskiego śladu w partyzanckim planie Warufakisa przyniosła grecka gazeta To Vima. W artykule zatytułowanym „Janis, Andresen i drachmy z Trondheim” zwróciła uwagę na osobę norweskiego akademika Tronda Andresena.

Czytaj dalej »

Pięćdziesiąt odcieni czeskich nastrojów antyimigranckich

Na mieszkańców niewielkiego morawskiego miasta Uherské Hradiště padł strach. Szerzyła się bowiem pogłosła, według której „dotarli już i do nas”. Rzecz tu o nielegalnych imigrantach, których widmo ostatnio majaczy nad Republiką Czeską. Kiedy grupa czarnoskórych przybyszów już znalazła się w rękach policji, okazało się, że to tancerze z afrykańskiego Beninu uczestniczący w folklorystycznym festiwalu.

Ten humorystyczny incydent stanowi metaforę nastrojów, które w ostatnich miesiącach zapanowały w Czechach. Z jednej bowiem strony mamy najzupełniej realny problem wzrastającego napływu uchodźców i imigrantów, o którym przeciętny zjadacz chleba dowiaduje się choćby z dramatycznych reportażów z okolic basenu Morza Śródziemnego, a z drugiej lawinowo narastają obawy niemałej liczby Czechów oraz Słowaków, które czasem przybierają postać histeryczną, mimo że w porównaniu z Włochami ten problem dotyka ich w stopniu minimalnym.

Czytaj dalej »