Polub nas na Facebooku

Oburzone okrzyki polskich narodowców pod adresem portalu Facebook stały się dla wielu przedmiotem kpin. Kiedy jednak zaiskrzyło pomiędzy internetowym molochem a Norwegią, Facebook ustąpił, a do Oslo pofatygował się wysoki przedstawiciel firmy.

Zdjęcie, które puściło w ruch lawinę

Wszystko zaczęło się niepozornie, kiedy norweski dziennikarz i autor Tom Egeland umieścił na swoim profilu szereg najsławniejszych zdjęć wojennych fotografów. Było wśród nich ikoniczne zdjęcie nagiej i zatrwożonej wietnamskiej dziewczynki uciekającej ze swojej wioski, która stoi w płomieniach po bombardowaniu napalmem. Zdjęcie zostało ocenzurowane, a podobny los spotkał komentarz Egelanda, w którym krytykował postępowanie ze strony Facebooka. W odpowiedzi konto ich autora zostało czasowo zablokowane.

Czytaj dalej »

Reklamy

Praga, jedyny europejski przystanek Xi Jinpinga

Reprezentacja polityczna Czech z prezydentem Zemanem za czele triumfuje. Czechy są jedynym europejskim krajem, do którego zawitał Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jingping w drodze do Waszyngtonu. Ten dyplomatyczny sukses wzbudza jednak również kontrowersje.

Ulice Pragi przyozdobiono chińskimi flagami z kilkudniowym wyprzedzeniem i zapewne szybko tego pożałowano, ponieważ ściągnęły na siebie gniew tych, który nie kibicują nowo zadzierzgniętym czesko-chińskim więzom. Nieznani sprawcy ćwiczyli celność rzucając w nie jajkami wypełnionymi farbą i konspiracyjnie wymieniali je na flagi okupowanego Tybetu.

Czytaj dalej »

Kłopotliwe sąsiedźtwo – manewry w cieniu Rosji

Na przełomie lutego i marca srogi krajobraz Skandynawii i fale Morza Norweskiego gościły żołnierzy oraz ciężki sprzęt wojskowy z krajów NATO. Manewry Cold Response, o których tu mowa, miały też inną, ukrytą stronę, o której pisano mało na łamach branżowych mediów. Był nią cień rosyjskiego wywiadu.

Właśnie ukończone manewry ściągnęły na północ Europy piętnaście tysięcy żołnierzy z czternastu krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego – w tym Polski – ale również i Szwecji. Scenariusz wspólnych ćwiczeń zakładał wtargnięcie obcych sił zbrojnych do kraju sojuszniczego i konieczność międzynarodowej interwencji z poparciem Rady Bezpieczeństwa ONZ. I choć założenia scenariusza operowały jakimś mglistym pojęciem agresora, to w rzeczywistości jedynym krajem w regionie, który w dzisiejszych realiach geopolitycznych pasuje do tej roli, jest Federacja Rosyjska. O ile otwarta konfrontacja zbrojna pomiędzy jej siłami a NATO pozostaje jeszcze w sferze wprawdzie niepokojących ale nie najbardziej prawdopodobnych wyobrażeń, to tak rytualne pomruki, jak i intensywne działania dezinformacyjne czy też wywiadowcze umacniają wizerunek Rosji jako groźby namacalnej.

Czytaj dalej »

Gazowy lobbing pana Topolánka

Tu i ówdzie w mediach pojawiło się ostatnio imię byłego premiera Czech Topolánka w kontekście planów gazociągu Eastring. Czeski tygodnik Echo przynosi pełniejszy obraz rozgrywek w sektorze energetycznym, gdzie biznes zawsze ma tło polityczne.

Niedawno polecaliśmy uwadze czytelników zainteresowanych Czechami i energetyką postać Daniela Křetínskiego miliardera i przedsiębiorcy z pierwszej ligi, którego działania wykraczają daleko poza Republikę Czeską. Do tematu pana Křetínskiego oraz jego kręgów biznesowych warto wrócić, ponieważ odgrywa on kluczową rolę dla planowanego gazociągu Eastring.

Czytaj dalej »

Oburzający wybór ONZ. Saudyjski przepis na prawa człowieka

ONZ znalazło się w ogniu krytyki po niezrozumiałym wyborze przewodniczącego niezależnego panelu przy Radzie Praw Człowieka ONZ. Stał się nim przedstawiciel Arabii Saudyjskiej, kraju będącego antytezą idei praw człowieka.

Jak donosi brytyjski Independent powołując się na niezależną organizację UN Watch, raport ONZ z 17. września potwierdza wybór przedstawiciela Arabii Saudyjskiej w ONZ Faisala Trada na stanowisko tego wpływowego panelu określanego mianem Grupy Doradczej (Consultative Group).

Faisal Trad i Michael Møller z ONZ, źródło UN Watch

Więcej ścięć niż w Państwie Islamskim

Grupa ta ma wpływ na obsadzenie ponad 70 ważnych stanowisk. Chodzi tu o wysokich urzędników określających standardy praw człowieka i składających doniesienia o ich łamaniu w różnych rejonach świata. Tym bardziej niezrozumiałym jest wybór człowieka prezentującego okrutny teokratyczny reżim, będący w dodatku patronem fundamentalistycznego wahhabizmu.

Czytaj dalej »

Precedens. Pierwszy Amerykanin wydany czeskim sądom

31. sierpnia na lotnisku im. Vaclava Havla ląduje samolot linii lotniczych Delta Airlines. Na płytę wychodzi skuty w kajdankach młodzieniec, któremu towarzyszą agenci FBI s charakterystycznym żółtym logiem na ciemnych kurtkach. Ten młodzieniec to pierwszy obywatel Stanów Zjednoczonych wydany Czeskiej Republice.

Cofnijmy się w czasie do maja 2013, kiedy to czeskie środki przekazu obiega wiadomość o okrutnym, poczwórnym morderstwie dokonanym na rodzinie na skraju morawskiego Brna. Czworo członków rodziny zostało w bestialski sposób wielokrotnie zadźganych nożem.

Czytaj dalej »

Płonące samochody. Eksplozje granatów. Szwecja w płomieniach

W ostatnich miesiącach w Szwecji panuje gorąca atmosfera. Nie tyle za sprawą pogody, co przez nasilające się objawy przemocy. Częste doniesienia szwedzkiej prasy o samochodach płonących na przedmieściach, zostały przyćmione przez eksplozje granatów na ulicach Malmö.

Szwecja, spokojny i zamożny kraj mało spontanicznych nordyków, który wprawdzie płacą wysokie podatki, ale za to wiodą dostatnie, uporządkowane i spokojne życie. To wyobrażenie nie wzięło się znikąd, ale nawet pobieżne zainteresowanie aktualnym rozwojem tego skandynawskiego społeczeństwa każe te skojarzenia zrewidować. Szwecja to również niespokojne wieloetniczne przedmieścia, których nazwy – Rosengård i Rinkeby – wywołują obrazy płonących samochodów i kamieni ciskanych na policyjne i strażackie pojazdy.

Czytaj dalej »

Afrykański odjazd prezydenta Zemana

Prezydent Czech w złym stylu zbija polityczne punkty na kryzysie imigracyjnym.

Przed kilkoma dniami prezydent Zeman oznajmił wszystkim nawołującym do większej solidarności z uciekinierami i imigrantami przypominając o Czechach, którzy uciekli ze swojej ojczyzny w 20. stuleciu, że „wspomina się czasem, że i obywatele naszego kraju emigrowali w roku 1948 czy 1968, ale byli to zasadniczo uchodźcy polityczni, a poza tym emigrowali wyłącznie do Europy. Nic mi nie wiadomo o Czechach uchodzących do Afryki”.

Reakcja była szybka i nie zostawiła na powyższych słowach suchej nitki. Publicysta, autor, historyk i specjalista od zagadnień Czarnego Kontynentu Petr Zídek z łatwością rozprawił się z wypowiedzią Zemana na łamach poczytnego dziennika Lidové Noviny. Wymienił kilka spośród wielu przykładów Czechów, którzy w burzliwym minionym stuleciu znaleźli nowy dom w Etiopii, Maroku, Senegalu, Mali i innych afrykańskich krajach.

Czytaj dalej »

Norweski plan B Warufakisa

Nie tak dawno na czołowych miejscach serwisów informacyjnych pojawiły się rewelacje na temat tajnego planu B byłego już dziś ministra finansów Grecji Janisa Warufakisa. Sprawę potraktowano w kategoriach sensacji i nie poświęcono dużo uwagi istocie tej koncepcji ani jej pochodzeniu. Tymczasem ślady prowadzą na północ.

Jak donosi norweski dziennik Aftenposten, pierwsze wiadomości na temat norweskiego śladu w partyzanckim planie Warufakisa przyniosła grecka gazeta To Vima. W artykule zatytułowanym „Janis, Andresen i drachmy z Trondheim” zwróciła uwagę na osobę norweskiego akademika Tronda Andresena.

Czytaj dalej »

Gra o Unipetrol. Czy Orlen sprzeda swoje czeskie aktywa?

Ledwo przebrzmiały echa polsko-czeskiego sądowego sporu o Unipetrol, a do gry wchodzą nowi zawodnicy. Oferta jest kusząca a zawodnicy należą do pierwszej ligi.

Po przegranej ministra finansów i potentata przemysłowo-medialnego Andreja Babiša w długotrwałej sądowej batalii z polskim Orlenem sprawa Unipetrolu Sprawa ucichła ale nie na długo. Przed kilkoma dniami ekonomiczny dziennik Hospodářské Noviny doniósł, że Unipetrolem żywo interesuje się słowacko-czeska grupa inwestycyjna J&T wraz z holdingen PPF. Nowi gracze podbijają stawkę do 30 miliardów czeskich koron, czyli około 4.6 miliardów polskich złotych, co stanowi nie lada gratkę.

Czytaj dalej »