Kłopotliwe sąsiedźtwo – manewry w cieniu Rosji

Na przełomie lutego i marca srogi krajobraz Skandynawii i fale Morza Norweskiego gościły żołnierzy oraz ciężki sprzęt wojskowy z krajów NATO. Manewry Cold Response, o których tu mowa, miały też inną, ukrytą stronę, o której pisano mało na łamach branżowych mediów. Był nią cień rosyjskiego wywiadu.

Właśnie ukończone manewry ściągnęły na północ Europy piętnaście tysięcy żołnierzy z czternastu krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego – w tym Polski – ale również i Szwecji. Scenariusz wspólnych ćwiczeń zakładał wtargnięcie obcych sił zbrojnych do kraju sojuszniczego i konieczność międzynarodowej interwencji z poparciem Rady Bezpieczeństwa ONZ. I choć założenia scenariusza operowały jakimś mglistym pojęciem agresora, to w rzeczywistości jedynym krajem w regionie, który w dzisiejszych realiach geopolitycznych pasuje do tej roli, jest Federacja Rosyjska. O ile otwarta konfrontacja zbrojna pomiędzy jej siłami a NATO pozostaje jeszcze w sferze wprawdzie niepokojących ale nie najbardziej prawdopodobnych wyobrażeń, to tak rytualne pomruki, jak i intensywne działania dezinformacyjne czy też wywiadowcze umacniają wizerunek Rosji jako groźby namacalnej.

Czytaj dalej »

Reklamy

Gazowy lobbing pana Topolánka

Tu i ówdzie w mediach pojawiło się ostatnio imię byłego premiera Czech Topolánka w kontekście planów gazociągu Eastring. Czeski tygodnik Echo przynosi pełniejszy obraz rozgrywek w sektorze energetycznym, gdzie biznes zawsze ma tło polityczne.

Niedawno polecaliśmy uwadze czytelników zainteresowanych Czechami i energetyką postać Daniela Křetínskiego miliardera i przedsiębiorcy z pierwszej ligi, którego działania wykraczają daleko poza Republikę Czeską. Do tematu pana Křetínskiego oraz jego kręgów biznesowych warto wrócić, ponieważ odgrywa on kluczową rolę dla planowanego gazociągu Eastring.

Czytaj dalej »

Płonące samochody. Eksplozje granatów. Szwecja w płomieniach

W ostatnich miesiącach w Szwecji panuje gorąca atmosfera. Nie tyle za sprawą pogody, co przez nasilające się objawy przemocy. Częste doniesienia szwedzkiej prasy o samochodach płonących na przedmieściach, zostały przyćmione przez eksplozje granatów na ulicach Malmö.

Szwecja, spokojny i zamożny kraj mało spontanicznych nordyków, który wprawdzie płacą wysokie podatki, ale za to wiodą dostatnie, uporządkowane i spokojne życie. To wyobrażenie nie wzięło się znikąd, ale nawet pobieżne zainteresowanie aktualnym rozwojem tego skandynawskiego społeczeństwa każe te skojarzenia zrewidować. Szwecja to również niespokojne wieloetniczne przedmieścia, których nazwy – Rosengård i Rinkeby – wywołują obrazy płonących samochodów i kamieni ciskanych na policyjne i strażackie pojazdy.

Czytaj dalej »

Afrykański odjazd prezydenta Zemana

Prezydent Czech w złym stylu zbija polityczne punkty na kryzysie imigracyjnym.

Przed kilkoma dniami prezydent Zeman oznajmił wszystkim nawołującym do większej solidarności z uciekinierami i imigrantami przypominając o Czechach, którzy uciekli ze swojej ojczyzny w 20. stuleciu, że „wspomina się czasem, że i obywatele naszego kraju emigrowali w roku 1948 czy 1968, ale byli to zasadniczo uchodźcy polityczni, a poza tym emigrowali wyłącznie do Europy. Nic mi nie wiadomo o Czechach uchodzących do Afryki”.

Reakcja była szybka i nie zostawiła na powyższych słowach suchej nitki. Publicysta, autor, historyk i specjalista od zagadnień Czarnego Kontynentu Petr Zídek z łatwością rozprawił się z wypowiedzią Zemana na łamach poczytnego dziennika Lidové Noviny. Wymienił kilka spośród wielu przykładów Czechów, którzy w burzliwym minionym stuleciu znaleźli nowy dom w Etiopii, Maroku, Senegalu, Mali i innych afrykańskich krajach.

Czytaj dalej »

Norweski plan B Warufakisa

Nie tak dawno na czołowych miejscach serwisów informacyjnych pojawiły się rewelacje na temat tajnego planu B byłego już dziś ministra finansów Grecji Janisa Warufakisa. Sprawę potraktowano w kategoriach sensacji i nie poświęcono dużo uwagi istocie tej koncepcji ani jej pochodzeniu. Tymczasem ślady prowadzą na północ.

Jak donosi norweski dziennik Aftenposten, pierwsze wiadomości na temat norweskiego śladu w partyzanckim planie Warufakisa przyniosła grecka gazeta To Vima. W artykule zatytułowanym „Janis, Andresen i drachmy z Trondheim” zwróciła uwagę na osobę norweskiego akademika Tronda Andresena.

Czytaj dalej »

Rosja wyrzuca szwedzkiego dyplomatę

Napięte relacje między Moskwą i Sztokholmem po raz kolejny zostały wystawione na szwank. Jeden z czołowych pracowników ambasady Królestwa Szwecji został bowiem zmuszony do opuszczenia terytorium Federacji Rosyjskiej. 

Ten schemat postępowania jest znany nie od dziś. Rosyjski dyplomata łamie reguły gry lub okazuje się, że prowadzi działalność wywiadowczą pod przykrywą swojej dyplomatycznej profesji. Prowadzi to do wydalenia z terytorium danego kraju, a w odwecie Rosjanie wypraszają pracowników ambasady tego kraju.

Czytaj dalej »